wtorek, 10 lutego 2015

Ciekawy Pacjent cz. 11 - Zmęczenie

W tej pracy naprawdę nie da się nudzić, pomyślał Toby czytając „raport” z ostatniej „wycieczki” swoich pacjentów po ośrodku.
Jak oni w ogóle cały czas wyłażą? Odpowiedzi nie było, co w sumie dobrze świadczyło o jego psychice. Nieświadomie stukając w biurko starał się znaleźć rozwiązanie tego problemu, jednak poddał się chwilę później. W jego głowie ziała nieprzyjemna pustka. Z cichym westchnięciem wstał i spoglądając w deszcz zza oknem napił się gorzkiej kawy. Nie lubił cukru. Zmarszczył brwi i odkładając kubek na parapet szybko opuścił pomieszczenie nie dbając nawet o zdecydowanie za dużą siłę włożoną w zamknięcie drzwi.



***
- Masz gościa. - Damien usłyszał warkliwy głos. A no tak, jet mordercą, nie takim szalonym mordercą, więc będą go nienawidzić. Tylko kto przyszedłby go odwiedzić. Jego uśmiech poszerzył się widząc osobę, która się pofatygowała.
- O, nie potrafisz wytrzymać beze mnie godziny, prawda? - bardziej stwierdził niż spytał i podparł się na dłoni przyglądając się, nie komu innemu, jak Tobyemu. Wyglądał on raczej na zmęczonego, a fakt ten potwierdzało to, że jego próba na „odbicie piłeczki” nie była zbyt widowiskowa:
- Chciałbyś
- Może. - westchnął prostując się – Co cie do mnie sprowadza? - Toby wzruszył ramionami.
- W sumie to nic. Po prostu nie mogłem usiedzieć w miejscu, więc pomyślałem, że tu się jakoś przydam...
- Och dziękuję, mój drogi, jakiś ty łaskawy – mruknął z ironią, widząc jednak zupełny brak reakcji ze strony rozmówcy zreflektował się – Stary, chyba masz bogate życie nocne. Wyglądasz jakbyś nie spał przez tydzień.
- Nie, nie... Chyba jestem chory. - nie ruszył się, gdy Damien powoli podniósł rękę i dotknął jego czoła.
- Nie masz gorączki. Możliwe, że to tylko przeziębienie.
- Dziękuję pielęgniarko. - Toby przewrócił oczami i przeciągnął się odrywając się od dotyku Cola. - Ale chyba masz rację. Jestem cholernie zmęczony. Chyba powinienem gdzieś pojechać w weekend... Ale mi się nie chce.
- Możesz mnie zabrać ze sobą. - na zdziwione spojrzenie odpowiedział – Jestem grzecznym chłopcem, dostałem przepustkę. Tyle, że nie chce mi się wychodzić. No, ale wiesz, w sumie to cie polubiłem, więc mogę zrobić wyjątek.
- A cóż takiego sprawiło, że zyskałem twoją sympatię?
- Zaufałeś mi. Uwierz mi, to jest dziwne. Wkurzyłem się i jednocześnie mnie zaciekawiłeś. Dobrze gadasz, więc jakoś tak wyszło. Nie żeby coś, gdybym musiał, to pewnie i tak bym cię zabił, ale wolałbym żebyś jednak żył.
- Miłe wyznanie – parsknął Toby powracając do poprzedniej pozycji. Uniósł głowę i po chwili zastanowienia powiedział – Ta, chyba też cię lubię... Ale gdybym musiał, to pewnie i tak bym cię zabił – dodał z sarkazmem, idealnie kopiując wypowiedź swojego pacjenta.
- Miłe wyznanie. - odpowiedział mu tamten. Reus pokręcił głową i bez słowa wstał kierując się do wyjścia, przy samych drzwiach zatrzymał się i powiedział nawet nie odwracając głowy:
- Pomyślę nad tym. - dosłownie słysząc zdziwienie Damiena, dopowiedział – Wyjazd w weekend, pomyślę nad tym. - Wyszedł z pomieszczenia, Cole uśmiechnął się szeroko.

Tak, zapowiadała się dobra zabawa.
***
Pierwszy z obiecanych wpisów. Cokolwiek, nie wiem co napisać :P. 

3 komentarze:

  1. Awwww <3
    To jest genialne! *O*
    Wspólny weekend...? Zapowiada się nader ciekawie :333
    Króciutko, ale poziom i cudowność (to w ogóle poprawny językowo zwrot? xD) tekstu wynagradza długość ^^ Najważniejsze, że jest! :D
    "Dziękuję, pielęgniarko" - wyobraziłam sobie Damiena w kostiumie pielęgniareczki... :333
    Uwielbiam ich i ich pogaduszki! <3
    Czekam, czekam na jakąś akcję! xD :D
    Lecę (nie muszę już chyba wspominać o wspaniałości mej ukochanej miotły, prawda? xD) czytać, weeeny życzę i pozdrawiam
    ~Alexandra
    PS. Przepraszam, że tak krótko, ale jestem niecierpliwa i chcę czytać już dalej ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas próbuje coś radzić na długość... To jest jak.
      *Wlatuje przez okno*
      O, hej wena!
      *Powoli wylatuje*
      Wena? Gdzie idziesz wena?
      *Jest na zewnątrz*
      WENA, NIE! NIE OPUSZCZAJ MNIE! ;-;
      *Miesiąc później*
      ... Fuck.
      Damienowi to by pewnie odpowiadało... Przewiewnie i wygodnie, czy coś. XD
      Postaram się dodać jakąś większą akcję... I dramę... I nawet mi przelatuje myśl o pewnym +18 *kaszel*, ale nie wiem czy nie za szybko... *Kaszel* Za szybko? :x
      Dzięęękuję~~
      Ps. Nie krótko, nie krótko. Idealnie że jest. <3

      Usuń
    2. Za szybko? Na to nigdy nie jest za szybko! XD

      Usuń