sobota, 4 października 2014

Czy potrafisz jeszcze kochać? cz.1

Nathan siedział pod swoim oknem i oglądał krople deszczu spływające po szybie.
Dzisiejszy dzień był chłodny i przez cały dzień padało, ale albinos się nie nudził. Wprost przeciwnie, cieszył się z takiego obrotu spraw. Przynajmniej nikt nie zawracał mu głowy...

Jako, że mieszkał na pierwszym piętrze, to mógł obserwować wszystko z góry. Było zabawnie patrzeć na biegających, mokrych ludzi.
Pod jednym z małych daszków spostrzegł dwóch „kolegów” z jego klasy. Pewnie normalnie zawołałby ich i kazał wejść do środka, ale, że jeden z nich był jego współlokatorem, to postanowił się jednak nie fatygować. Zamiast tego uchylił okno i nawet z tak daleka mógł usłyszeć ich kolejną kłótnię.

Zabawne, i tak zawsze trzymają się razem-pomyślał czując chłód wydobywający się zza okna.

Nagle drzwi otworzyły się a do środka zajrzała Nessie Shaw.
Szkotka, uciekła od „złego domu”. W sumie, to nawet nie był jej dom. W każdym razie jest dziewczyną Francisa. Jednego z tamtych chłopaków stojących na deszczu.

-Hej yyy... Nath, widziałeś gdzieś Francisa?- Clive zignorował zapomnienie jego imienia (w sumie, to nawet się nie zdziwił) i bez słowa wskazał na okno. Nessie zgrabnie podeszła do niego, zobaczyła kłócących się chłopaków i wykonując lekki gest facepalma mruknęła coś pod nosem i wyszła nawet nie patrząc na albinosa.

Nessi ma fioletowe włosy. Oczywiście farbowane. Ciekawe jakie miała przedtem.-Deszcz wywoływał u Nathana idealny nastrój do myślenia.

Przez jego świadomość ledwo przebiły rude włosy. Jessica Price. Jeśli albinos nie przepadał za większością znajomych, to jej nienawidził. I nie chodziło o jej wcale niebrzydki wygląd. Po prostu ta wiecznie uśmiechnięta i roześmiana dziewczyna nie przemawiała do jego lodowatego serca.

Skrzywił się, po czym odszedł od okna i ułożył się wygodnie na swoim łóżku.


Usnął na dość długą dżemkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz