poniedziałek, 22 czerwca 2015

Ciekawy pacjent cz. 14 - Trybiki w maszynie.

Jechali do domu w ciszy. Toby cały czas o czymś myślał.
Najwyraźniej zastanawiał się, czy powinien coś powiedzieć, bo co jakiś czas otwierał usta, ale po chwili zamykał je, kręcąc głową.
Damien natomiast obserwował każdy jego ruch, usilnie próbując zgadnąć o co mu chodzi.
Na prawdę zaczynało go to irytować.
Chciał zwrócić na siebie jakąś uwagę Reusa, jednak tamten nie wydawał się być zainteresowany. Damien warknął z irytacją, ale nawet to nic mu nie dało. Ostatecznie poddał się, odwracając głowę w stronę okna.
To nie było fajne...
***

Głośny trzask drzwi wybudził Damiena z letargu. Szybko opuścił auto, zdając sobie sprawę z jednego małego fakciku...
- Jeszcze nigdy nie byłem w twoim mieszkaniu.
- Myślisz? - Cole przewrócił oczami. Cóż, niewątpliwie to nie była odpowiedź jakiej się spodziewał. Ruszył za Toby'm, już bez zbędnego zaczepiania go. Wspinaczka na czwarte piętro, otwarcie mieszkania, zdejmowanie ubrania na dwór; wszystko w ciszy. W Damienie niemal wrzało z wściekłości i frustracji.
- Mógłbyś wreszcie powiedzieć o co ci chodzi, do cholery jasnej? - Wycedził przez zęby, przygwożdżając Toby'ego do ściany.
- O co mi chodzi?
- Nie udawaj, bo ci przywalę... Na serio ci przywalę. - Mruknął gniewnie, desperacko ściskając jego koszulkę.
Nagle poczuł coś, według niego, niezwykłego.
Dotyk zimnych dłoni na swoich pięściach.
- Choć do pokoju. - Toby ruszył przed siebie, nawet na niego nie czekając. Tamten po chwili szoku, ruszył za nim. Zatrzymali się na środku pokoju.
- Masz poważny problem z zaufaniem. Na prawdę... - Zaczął Reus. Stał tyłem do Cola. Chyba tylko to pozwalało mu zebrać myśli. - Zawsze miałem podobny problem... I w sumie, dalej mam, ale... Ale tobie zaufałem, więc... - Szybko się odwrócił, chwytając go za rękę. - Zaufaj mi, proszę... Proszę, daj sobie pomóc! - Normalnie Damien szybko wyśmiałby taką osobę, ale tym razem było inaczej.
Determinacja wręcz płonęła w oczach Toby'ego.
Było to wyjątkowo... Dziwne. Damien nie wiedział nawet jak zareagować.
Przejął się.
Chyba pierwszy raz w swoim życiu.
Postawa Reusa była taka niesamowita, że przez chwile pomyślał...
Pomyślał, że komuś na prawdę zależy.

***

Ha! Zbliżamy się do bardziej romantycznych relacji! Długo to zajęło :x 

3 komentarze:

  1. Bardziej romantyczne relacje...? :333 Ja chcę! <3
    Wracam z konkursu i mam fatalny humor, bo chyba mi źle poszedł ;-; Ale wchodzę tu, czytam i od razu czuję się lepiej! :D ^^ Dziękuję! :')
    Są w jego mieszkaniu, sami... :3 Ja wcale nie mam zboczonych myśli! XD
    Ooo <3 Zaufał mu ^^ A ten nie wiedział, jak zareagować... Też mu zaufaj!
    Eee tam, wcale nie zajęło to tak długo, ja nawet nie zauważyłam, kiedy doszłam do 14 rozdziału xD
    Dobra,lecę (...) na zajęcia, a jak wrócę to będę czytała dalej ^^
    Tradycyjnie duuuuuużo weny życzę i pozdrawiam
    ~Alexandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc romanse, nie umiem opisywać relacji romantycznych... Alex się ze mnie nabija, bo mam trudności z opisywaniem pocałunku i po fakcie zatykam uszy i kiwam się w fotelu, bo ona próbuje to na głos czytać... XD
      Jako iż na stówę już po konkursie, obawy się spełniły? Mam nadzieję, że nie. ;-;
      Fufu~~ Nie ma sprawy, handel wymienny, bo mi komentarze poprawiają humor. ^^
      Bo stare rozdziały są króciutkie... Coś się staram na to zaradzić właśnie, ale jakoś mi nie pyka. XD
      Jak dobrze ferie mieć~~
      Tradycyjnie, dziękuję. <3

      Usuń
    2. Nie wiem, jak mi poszło xD Wyniki miały być tydzień temu, ale dalej ich ni ma. O.o xD

      Usuń