Strony

poniedziałek, 9 listopada 2015

Nadzieja umiera ostatnia #4- Nieproszony gość

Aleks trzasnął drzwiami, a dziewczyna obserwowała jak zamykają się z hukiem. Miała ochotę wybuchnąć płaczem i śmiechem jednocześnie, ale uznała, że to była by zbyt psychiczne zachowanie. W dodatku obiecała sobie, że nie będzie więcej wylewała łez z błahego powodu, co ostatnio zdarzało jej się  często. Miała dość tego miejsca, tego pomieszczenia, tych szarych ścian, na których widok miała ochotę zwrócić swój obiad. Położyła się na łóżku z chęcią zaśnięcia i przespania tych wszystkich chorych sytuacji. Niestety jej myśli, które w tamtym momencie  zalały ja jak lawina, nie dały jej w spokoju zapomnieć. Zastanawiała się nad sytuacją z rodziną zastępczą, Aleksem, a przede wszystkim Dawidem. Chłopakiem, który mieszkał w piwnicy jej "domu". Wydawał jej on się bezuczuciowy. Miała wrażenie, że nie przepada za ludźmi i woli przebywać sam, tylko dlaczego nie mieszkał jak inni? We własnym pokoju, we własnych czterech szarych ścianach, które tylko przyjęły nazwę "pokoje" w rzeczywistości, było to pomieszczenie z jednym łóżkiem i telewizją, nic więcej. Chyba, że przywiozłeś coś ze sobą, tak jak Alicja. Zabrała DVD, które dostała od mamy. Szatynka w końcu usnęła. I niby wszystko wydawało się okej, że prześpi tę kolejna noc i znów zacznie nowy może lepszy dzień. Jednak wypoczynek nie był jej dany. Usłyszała jak ktoś dobija się
do drzwi. Zaspanym wzrokiem, spojrzała na zegarek.
-Druga trzydzieści- wspaniale westchnęła. Udała się pod drzwi i otworzyła je po cichu.
-No, hej- brunet uśmiechnął się łobuzersko
-Dawid? Co ty tu robisz?- zapytała zaskoczona.
-No, nie mów, że czujesz się zdziwiona- zakpił. Chłopak oparł się o framugę drzwi, a bluzę zarzucił do tyłu trzymając ją na barku.
-Będziemy tak stali, czy wpuścisz mnie do środka?- przerwał ciszę. Dziewczyna chwilę się zastanawiała, lecz w ostateczności wpuściła go do środka. Dawid zgrabnie wyminął Alicję w przejściu i wygodnie usadowił się na jej łóżku.
-To co będziemy robić?- zapytał niczym trzyletni chłopczyk, który został z nianią.
-A co ty chcesz robić o tej godzinie?- zapytała wskazując na zegarek.,
-Hm...gdybym znał cię lepiej zaproponowałbym ci bardziej pikantniejsze zajęcie, ale sądzę, że w tym przypadku pozostaje nam obejrzenie filmu,- pokazał opakowanie z horrorem. Alicja skarciła go wzrokiem za ''pikantniejsze zajęcie' a po chwili jeszcze dorzuciła
-Nie lubię horrorów
-Wiem- uśmiechnął się szeroko. Ruda stała jak osłupiała i przyglądała się jak chłopak włącza film. Po chwili wrócił na swoje poprzednie miejsce z pilotem w ręku.
-No siadaj- nakazał jej.
- Wiesz co?
-Hm?
-Jesteś idiotą!
-Wow, czy to nie za szybko na ocenianie mnie?- hamował śmiech
-Nie, zdecydowanie nie. Znam cie ledwie niecałe dwa dni, a już wiem, ze jesteś idiotą- zirytowana odsunęła się od chłopaka.
-Dlaczego tak uważasz?
-A kto o zdrowych zmysłach odwiedza obcą dziewczynę o drugiej w nocy i pragnie oglądać z nią horrory, w dodatku wie że ich nie cierpi?!- zaczęła krzyczeć co jeszcze bardziej rozbawiło Dawida.
-Tak, masz rację miałem zamiar ci się dobrać do majtek, ale skoro mnie ubiegłaś to może nie będę musiał długo cię przekonywać- śmiał się jak małe dziecko. Bawiło go zachowanie szatynki.
-Naprawdę jesteś chory, chory psychicznie.
-Ja ci nigdy nie powiedziałem , że mam zdrowe zmysły.- uśmiechnął się uwodzicielsko.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz