Strony
▼
niedziela, 6 grudnia 2015
RinHaru cz.2
Ho, ho, ho! Witam was w Mikołajki :)
Z tej okazji 2 część RinHaru XD
Łapcie zdjęcie :P
To stało się tak nagle. Haruka doznał szoku. Rin był dla niego przyjacielem, nikim więcej. Może mu się tak tylko wydawało? Pocałunek, był przyjemny. Spowodował u bruneta ściskając ból w podbrzuszu i lekkie dreszcze, które przeszły mu przez całe ciało. Oderwał się od niego, a wzrok wbił w podłogę. Był zmieszany. Matsuoka chwycił jego dłoń, i lekko przejechał po niej swoim kciukiem. Haru jeszcze bardziej nie wiedział jak się zachować, co powiedzieć i czy w ogóle się odzywać. Nie zabierając dłoni, siedział obok i milczał.
-Podobało ci się?- zapytał. Był pewny siebie, jak zawsze, ale zbyt jak na zaistniałą sytuację. Niebieskooki wzruszył ramionami. Zza opadających kosmyków grzywki, widział szyderczy uśmiech Rina. Ten zaś położył dłoń na policzku swojego przyjaciela.
-Rin...-wyszeptał
-Milcz, twoje gadanie jest zbędne, Jeszcze coś zepsujesz- ostrzegł i wpił się po raz kolejny w jego usta. Haruka nie ukrywał swojego zdziwienia, ale ostatecznie oddał pocałunek. Gdy w końcu oderwali się od siebie, usłyszeli lekko drwiący głos.
-Koniec tej romantycznej scenerii, Rin skocz po coś do żarcia- odezwał się Sousuke. Bordowowłosy gwałtownie spojżał na przyjaciela.
-Długo nam się przyglądasz?-w jego głosie można było usłyszeć nutę złości. Haruka przyglądał się im, ale nic nie mówił.
-Wystarczająco, ale serio głodny jestem- pomasował się po brzuchu. Chłopak leniwie podniósł się z łóżka, i udał się do kuchni, ciągnąc za sobą Haru. Po kolei zaczął wyjmować składniki. Chwycił się pod boki, a brunet spojrzał na ustawione na stole jedzenie.
-Haruka?
-Co?-spojrzał w jego oczy, ale po chwili znów wbił wzrok w ziemie.
-Makrela czeka- rzekł chłopak, podając mu patelnie.- Czuj się jak u siebie w kuchni- zaśmiał się. Brunet westchnął. Zaczął rozglądać się po kuchni w poszukiwaniu czegoś.
-Tego szukasz?-zapytał ironicznie, i podszedł do chłopaka. Haruka chciał odebrać od przyjaciela fartuch, ale ten natychmiast cofnął rękę.
-Odwróć się- warknął. Brunet posłuchał go. Matsuoka przełożył go przez głowę Nanasę, a następnie zawiązał go z tyłu. Celowo lekko podciągnął koszulkę bruneta opierając swoje dłonie, na jego nagich biodrach. Poczuł jak chłopak się wzdrygnął, a on uśmiechnął się pod nosem.
-Masz, zimne ręce- szepną- Robisz to celowo?
-Nie, myśliś, że bym cię tak dręczył?- mówił przez śmiech. Ich "romantyczna" sytuacje po raz kolejny przerwał Sousuke.
-No nie wierzę- zaśmiał się- Zostawić was na chwilę samych- pokręcił głową i udała się do lodówki.
-Nie musicie się wysilać- rzucił przez ramie i wraz z kanapką wyszedł z pomieszczenia.
-Aua!-krzyknął blondyn trzymając się za policzek- Głupku!
-Nagisa, nie przejmuj się- powiedział Tachibana. Chłopak zakradł się od tyłu na Sousuke, a po chwili zatarł go śnieżka w twarz. Haruka przyglądał się z boku. Na twarzy rysował mu się lekki uśmiech.
-No to jak Nanase? Przegrywasz pierwszą rundę?- zasugerował bordowowłosy, a po chwili biała, zimna kulka wylądowała na policzkach bruneta. Haruka długo nie pozostał mu dłużny. Ruszył w biegu za uciekającym rekinem, który biegał równie szybko jak pływał. Ale tępo nie było przeszkodą Haru. Dawał z siebie wszystko i mknął w pogoni za przyjacielem. Kiedy był blisko rzucił się na Rina przy czym obaj wylądowali na zimnej powierzchni. Haruka siedział na nim okrakiem i okładał śnieżkami.
-Ej! Stop!-warknął i zaczął wypluwać resztki śniegu, które znalazły się w jego ustach. Haruka nie zszedł z niego, lecz przyglądał się. Miał czerwone policzki od zimna i lekko mokre włosy. Wyglądał jak mały dzieciak. Patrzeli sobie prosto w oczy. Brunet poczuł jak gwałtownie przewraca się w prawo i leżał na białym puchu.
-Teraz ja jestem górą- zaśmiał się pokazując białe kły. Niebieskooki nic nie powiedział, tylko nieświadomie oblał się rumieńcami. Na twarzy Rina pojawił się nieśmiały uśmiech, a po chwili złożył na jego ustach szybki i delikatny pocałunek. Haru po raz kolejny odczuł przyjemny dreszcz. Zepchnął przyjaciela z siebie, a sam wstał i się otrzepał. Brunet w drodze do domu rozmyślał o tym co w przeciągu tych dwóch dni zaistniało po między nim a Rinem. Mętlik w głowie doprowadzał go aż do bólu, ale nie na długo. Poczuł mocny dotyk na prawym ramieniu, a po chwili był przyparty do ściany.
-To co stało się dzisiaj było wspaniałe- szepnął i brutalnie pocałował Nanase. Po skończonym pocałunku bordowowłosy zniknął w ciemnościach, zostawiając Harukę samego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz